Kategoria: Relacje z trybun

2017.11.12 Pogoń Siedlce – Raków

Do Siedlec jedziemy na zakazie transportem kołowym. Droga mało uciążliwa, jednak na miejscu szans na wejście nie ma. Zza płotu też nic nie widać wobec czego po paru okrzykach i zaznaczeniu swojej obecności wracamy do Częstochowy. Powrót z ogonem przez całą drogę. Tego dnia w Siedlcach zjawiło się nas 48.

Brak komentarzy »

2017.11.04 Raków – Górnik Łęczna

Mecz z Górnikiem Łęczna zapowiadał się ciekawie. Górnicy pierwszy raz w swej historii wybrali się do Częstochowy. Dojechali spóźnieni, wraz z Chełmianką w sile 99 osób. Jak już weszli na sektor to całkiem nieźle dopingowali. Z naszej strony około 250 osób w młynie. Cieszy że zdecydowana większość wiedziała po co przyszła, toteż doping tego dnia nieustannie na bardzo dobrym poziomie. Od czasu do czasu za sprawą boiskowych wydarzeń do wspólnych śpiewów podrywają się też inne sektory. Na boisku inkasujemy 3 punkty i jesteśmy już w ścisłej czołówce, za co futbolistom dziękujemy po meczu.

Brak komentarzy »

2017.10.28 Olimpia Grudziądz – Raków

Mecz w Grudziądzu był pierwszym na jaki udaliśmy się po nałożeniu zakazu. O oficjalnym wyjeździe mowy więc być nie mogło. Do Grudziądza jedziemy furami praktycznie całą drogę bez zbędnego balastu. Na miejscu okazuje się że na obiekt jednak się nie dostaniemy, kilka okrzyków zaznaczających naszą obecność i udajemy się do jednego z pobliskich lokali. Po jakimś czasie wracamy do Częstochowy. Tego dnia jest nas 64. Powrót do domu już z wahadłem.

Brak komentarzy »

2017.10.21 Raków – GKS Tychy

Mecz z GKS Tychy na prośbę transmitującej spotkanie TV przełożony został na godzinę 12:30. Wiadomym było że w ten sposób pozbyliśmy się części widowni. Na trybunach tego dnia ponad 2 tys osób z czego około 200 tworzy młyn. Doping tego dnia całkiem fajny od czasu do czasu wspomagany przez resztę sektorów. Z naszej strony nie zabrakło wokalnych pozdrowień dla centrali, która ukarała nas 6 miesięcznym zakazem wyjazdowym. Pozdrowiliśmy również pewnego pismaka, którego poziom wypocin na nasz temat sięgnął już dna, a obecnie wierci odwiert ;) Na płocie również okazjonalne transy. Jeden skierowany w stronę siatkarskich sąsiadek co to zapałały ostatnio miłością do Ruchu. Mieli chwilę spokoju to puścili bąka, a ten smród długo się będzie za nimi ciągnął. Drugi trans zdecydowanie bardziej pozytywny. Niedługo ruszy kolejna edycja KOLORUJEMY, a my oczywiście tak jak od samego początku, w akcję wchodzimy! W sektorze gości 164 osoby z niezłym dopingiem przez całe spotkanie.

Brak komentarzy »

2917.10.18 Raków – Podbeskidzie Bielsko-Biała

Ten mecz miał wyglądać zupełnie inaczej. Goście zamówili początkowo 300 biletów. Dla przeciętnego widza Podbeskidzie to dość ciekawy piłkarski rywal. Więc w sobotnie popołudnie należało spodziewać się niezłej frekwencji. Niestety powołania do kadry sprawiły, że mecz ten przełożono i ostatecznie rozegrano w środę o 15. Pora fatalna, jednak na trybunach niecałe 2 tys ludzi. Gości z Bielska 49 osób, cały mecz próbują dopingować co jak na liczbę idzie im całkiem nieźle. Z naszej strony w młynie jakieś 120 osób z dopingiem bez większych przestojów ale też i bez zamuły, na odpowiednim, jak na liczbę, solidnym poziomie.

Brak komentarzy »

2017.10.13 Ruch Chorzów – Raków

Kolejka numer 13, mecz w piątek 13go, te zabobonne zestawienia tylko nadawały smaczku temu wydarzeniu jakim był bez wątpienia mecz Ruch Chorzów – Raków Częstochowa. Jakoś specjalnie nie trzeba było reklamować tego meczu, jak i mobilizować na ten wyjazd, ciśnienie w naszych szeregach było wielkie i tylko obowiązki (praca itd.) mogły zatrzymać tych których zabrakło w klatce gości. Zbiórka na dworcu, bo wyjazd pociągiem rejsowym. Już na godzinę przed odjazdem pociągu pod dworzec zjechało się tylu mundurowych jak by w Częstochowie miał odbyć się szczyt NATO :)
czytaj więcej

Brak komentarzy »

2017.09.27 Wigry Suwałki – Raków

Dobry wyjazd w złym terminie, tak w skrócie można opisać naszą eskapadę na północno-wschodni kraniec Polski. Do Suwałk ruszamy ze sporym zapasem czasowym w kolumnie aut i busów. Łącznie tego dnia daleki kierunek obrało 67 fanatyków. Od razu na zbiórce dołącza się do nas policja kryminalna, całą drogę jedziemy ze zmieniąjcym się niewielkim balastem, a nasza podróż przebiega w miarę sprawnie. Wszystko zmienia się przy przskroczniu tabliczki “podlaskie”. Od razu jesteśmy wyłapani przez policje, która kieruje nas w uliczkę, gdzie trzepią auta i spisują wszystkich uczestników wycieczki. Takim sposobem tracimy cały zapas czasowy i na mecz w Suwałkach docieramy równo z gwizdkiem. Na sektorze wywieszamy dwie flagi a nasz doping ograniczamy do kilku okrzyków i chwilowo większej aktywności wokalnej po golach dla Rakowa. Podróż powrotna bardzo sprawna, cisza i spokój. Szacunek dla wszystkich obecnych, którzy szukali sposobu a nie wymówki!

“Jesteśmy zawsze tam!”

Brak komentarzy »

2017.09.30 Stomil Olsztyn – Raków

Po trzech zwycięstwach z rzędu, kolejnym rywalem Czerwono – Niebieskich była drużyna Stomilu Olsztyn. Dla zawodników ciężki mecz a dla fanatyków daleki i atrakcyjny wyjazd.
W stronę “Krainy tysiąca jezior” wyruszyliśmy sobotnim porankiem, za transport tym razem posłużył nam pociąg. Od samego początku wloką się z nami smutni panowie. Pierwsza przesiadka – Łódź Widzew, jeszcze w trakcie podróży do jednego z wagonów wchodzi kanar w “obstawie” i usiłuje wmówić jednemu z nas że źle zamontowany fotel w pociągu to jego wina :) , fakt jeden z elementów krzesła, był nie co ruchomy ale to nie wina żadnego z Nas że w PKP pracują tacy monterzy ;) . Kanar podczas przesiadki chciał jeszcze sobie coś wyjaśniać, we wszystko wmieszali się mundurowi i przez moment zrobiło się nerwowo, ale zaraz puścili “fotelowego” i ruszyliśmy w komplecie w dalszą drogę. Kolejna przesiadka w Warszawie i później już bezpośrednio do Olsztyna. Pod dworcem mamy podstawione autokary i stamtąd ruszamy pod stadion. Mamy konkretny zapas czasowy, wobec czego część się posila, część idzie na pobliską stację. Po ogarnięciu biletów wbijamy na stadion i oczekujemy na mecz. Tego dnia w stolicy Warmii i Mazur meldujemy się w 178 osób w tym 21 Chemików – dzięki bracia!. Nie wszyscy jednak wchodzą na stadion, z różnych powodów. Na płocie debiutuje nowa fana – zacnych rozmiarów łączona czerwono – niebieska Raków & Chemik, tradycyjnie już w naszym przypadku od zewnętrznej części płotu, chociaż w obecnej sytuacji, powodów do obaw raczej nie było. Kibicowskie relacje między nami a kibolami Stomilu są w obecnej chwili pozytywne i raczej gościnnego przyjęcia się należało spodziewać, zamiast pozaboiskowych atrakcji. Mecz się rozpoczął, ruszyliśmy z dopingiem, a Raków do ataku na bramkę rywali i tak już po kwadransie gry prowadziliśmy dwoma golami. Piękna złota jesień jak i szybko strzelone gole motywują nas do jeszcze lepszego i głośniejszego dopingu. Stomil oczywiście wystawia młyn i mimo niekorzystnego rezultatu głośno zagrzewa do boju swoją drużynę, na płocie wieszają płótna swoich zgód – Polonia Bydgoszcz i Wisła Płock, w drugiej połowie praktycznie do końca meczu używają sporych rozmiarów machajek. Raków po przerwie strzela jeszcze jednego gola, tracąc tylko na moment kontrolę i bramkę z karnego. Ogólnie bardzo dobra postawa grajków i w czwartym meczu z rzędu zwycięstwo i zaaplikowanie rywalom trzech goli! Oby ta seria trwała jak najdłużej!. Po ostatnim gwizdku podziękowania grajkom i trzeba się spieszyć do autokarów, gdyż za kilkanaście minut ruszał pociąg powrotny w kierunku Świętego Miasta. Na dworcu przed odjazdem chłopaki ze Stomilu mają dla nas sporą ilość piwka i wody, tak aby przetrwać długą drogę powrotną – wielkie dzięki Panowie! Mundurowi nie co zgłupieli na dworcu i podczas wychodzenia z peronu po dary od Olsztynian nie za bardzo wiedzieli jak mają zareagować :) niektórych blokując przy wyjściu, jak się jorgnęli o co chodzi, pełen zapas już był w pociągu. Ruszyliśmy w drogę, szybko czas leciał i już czekaliśmy na ostatniej przesiadce tego dnia w Działdowie. Pod Jasną Górą jesteśmy koło 2 w nocy. Rozchodzimy się kilka razy oznajmiając śpiącemu już miastu kto wrócił i ma najlepszych kibiców w mieście. Wyjazd daleki i długi ale z rzędu tych wesołych i udanych. Dzięki Chemicy i do następnego!

Brak komentarzy »

2017.09.23 Raków – Bytovia Bytów

Kiepskie warunki pogodowe sprawiły że tego dnia przy Limanowskiego zasiadło tylko około 1500 widzów, z czego ponad setka w młynie starała się cały mecz dopingować Raków. Szło to zważywszy na okoliczności przyzwoicie. Gra piłkarzy na tyle sprzyjała , że od czasu do czasu również inne trybuny dopingowały, czasem nawet same ten doping inicjowały. Pierwsze trzy punkty zdobyte w tym sezonie u siebie cieszą, za co po meczu można było usłyszeć skierowane w stronę drużyny zasłużone dziękujemy! Z Bytowa 10 osób, od czasu do czasu dopingują.

Brak komentarzy »

2017.09.09 Raków – Stal Mielec

Po dwutygodniowej przerwie Raków znów zagrał u siebie. Tym razem przeciwnikiem była Stal Mielec. Goście zawitali w 85 osób, cały mecz jak na liczbę przyzwoicie dopingowali. Z naszej strony w młynie ponownie około 250-300 osób. Doping nie najgorszy. W końcówce włączają się pozostałe trybuny. Na płocie mamy trans z pozdrowieniami dla obitego w Danii kibica Lechii – Śledzia, wracaj do zdrowia i do kraju brachu! Podczas całego spotkania nie było wymiany uprzejmości między grupami, do czego przyzwyczaiły nas poprzednie nasze spotkania. Na boisku kolejna wtopa w ostatniej minucie meczu co sprawia, że podnoszenie na duchu piłkarzy po porażkach staje się coraz trudniejsze. Czas się w końcu przełamać!

Brak komentarzy »

2017.08.26 Raków – Zagłębie Sosnowiec

Mecz z Zagłębiem był ostatnim z cotygodniowego sierpniowego maratonu spotkań rozgrywanych u siebie. Znowu ponad 3 tys. frekwencja, jednak w młynie tym razem bez szału. Około 300 osób, cały mecz dopingowało Raków, a w momencie odrabiania strat na boisku wraz z całym stadionem co dawało naprawdę fajny poziom decybeli. W tym dniu oficjalnie zadebiutowało u nas nagłośnienie ;) Goście przyjechali pociągiem rejsowym + kilka osobówek w sile około 350 osób, z czego 302 wchodzi na stadion, mimo tego że oficjalnie mogli otrzymać tylko 200 biletów. Wpuszczenie kończy się w przerwie stąd w pierwszej połowie wokalnie uaktywnili się tylko raz przy okazji pozdrowień dla mundurowych. W drugiej już normalnie dopingowali. Na płocie po raz kolejny z ich strony trans skierowany do Prezydenta a tyczący się naszego stadionu. Na boisku ciekawie. Z 0:2 do przerwy Raków doprowadził w drugiej połowie do wyrównania za co po meczu zebrał zasłużone brawa.

Brak komentarzy »

2017.08.23 Odra Opole – Raków

Wyjazd do Opola przypadł nam tym razem w środku tygodnia. Jako środek transportu obraliśmy pociąg. Zbiórka była na dworcu Staradom, a odjazd mieliśmy zaplanowany na godzinę 14:05. Oczywiście ruszamy do Opola w sporej asyście białych kasków. Na szczęście nie robili problemów w pociągu, zajęliśmy kilka wagonów, podróżując między zwykłymi pasażerami.

Na dworcu Opole Główne jesteśmy o godzinie 15:20. Na miejscu czekają na nas dwa podstawione autobusy, które miały nas podwieźć pod stadion. Jesteśmy na tyle wcześnie, że policja postanowiła wieźć nas na około miasta, co trwało 40 minut zanim zameldowaliśmy się pod sektorem gości. Wejście na stadion przebiegło w szybkim tempie i chwile przed pierwszym gwizdkiem zasiadamy na sektorze. Kilka osób zostaje przed obiektem czekając na braci z Kędzierzyna, którzy pod stadionem zjawiają się tuż przed rozpoczęciem meczu. Razem jest nas 171 osób. Wieszamy kilka flag plus jedna Chemików. W ok 15-20 minucie meczu na sektorze obok nas pojawiają się fani Odry i Polonii, zrobiło się gorąco jednak do niczego konkretnego nie dochodzi, oprócz kilkunastominutowej wymiany “uprzejmych przyśpiewek. Tak upłynęła pierwsza połowa meczu, która kończy się remisem 0:0. Druga połowa meczu bez rewelacji, nasze akcje mało składne, brak wykończenia i pod koniec meczu po błędzie naszego obrońcy tracimy gola. Niestety do końca meczu wynik nie uległ zmianie i w ponurych nastrojach i trzeciej porażce z rzędu opuszczamy stadion. Pakujemy się w autobusy i na dworzec główny. Na dworcu mały incydent, mama z dzieckiem chciała odbić od naszego kordonu zakupić wodę ale pies wycelował w nie swój karabin, no brawo. W Częstochowie na głównym jesteśmy po lekko ponad godzinnej podróży.

Brak komentarzy »

2017.08.19 Raków – GKS Katowice

Mecz z GKS Katowice, śmiało można było uznać za kibicowski hit. Ostatni raz z Gieksą graliśmy 10 lat temu. Mało oklepany, ciekawy rywal sprawił że akcja promocyjna nakręcała się sama i co chwila różne dzielnice wywieszały transy. WnR, ALP i SGB pokusiły się nawet o filmową zapowiedź. Frekwencje ostatecznie popsuła jednak mocno deszczowa pogoda, choć trzeba przyznać że i tak nie było źle. Na całym stadionie ponad 3 tys ludzi a w młynie ponad 500 osób to wynik bardzo w porządku. Gieksa wykorzystała całą powiększoną o dodatkowe bilety pule. Zameldowali się w blisko 300 osób z czego 240 oglądało mecz z sektora gości. Doping z obu stron na wysokim poziomie. W pierwszej połowie pojawia się u nas w asyście rac oprawa, której głównymi elementami były odpowiednie treścią “banderi” oraz trans na płot i wynurzający się znad ogrodzenia rzymianin znany z flagi Ave Racovia. Na płocie dodatkowo 2 transy odnoszące się do skansenu przy Limanowskiego, treść jednego z nich pojawiła się też na kilkunastu stadionach w całej Polsce za co dziękujemy ekipom które je przygotowały! Jest też trans z apelem o przebudzenie z letargu w jakim zdaje się tkwić Europa w sprawie tzw. “uchodźców”. Czasem do dopingu włącza się cały stadion. Wydarzenia pozastadionowe sprawiają, że ostatnie kilkanaście minut to bluzganie. Z niezłych wcześniej kontaktów chyba nie wiele po tym meczu zostanie… Na boisku tym razem padaka i zasłużona porażka. Mimo to dziękujemy za walkę. Nie czas na rozpaczanie po jednej wpadce, przed nami Odra i Zagłębie.

Brak komentarzy »

2017.08.12 Raków – Chojniczanka Chojnice

W sierpniu Raków aż 3 spotkania rozegra u siebie. Pierwszym z nich było starcie z Chojniczanką. Goście niestety zawiedli, w klatce okrągłe zero. Z naszej strony w młynie jakieś 300-350 osób z dopingiem momentami na fajnym poziomie. Melodyjne piosenki wychodziły jednak tego dnia średnio i czasem z sektora szło lekkie mruczenie… Naprawdę dobrze było gdy do dopingu przyłączały się inne sektory, a trzeba przyznać, że robiły to tego dnia ochoczo i czasem nawet z własnej inicjatywy. Mecz bez większej historii na trybunach, no może warto jeszcze odnotować fakt debiutu nowego gniazda dla młynowego ;) Na boisku ogromna przewaga Rakowa. Jak to jednak w piłce bywa, niewykorzystane okazje się zemściły i pechowo przegrywamy. Po meczu nie brakuje jednak braw za walkę. Kolejny mecz już za tydzień. Tym razem oczekujemy pełnego sektora, przyjeżdża GKS Katowice.

Brak komentarzy »

2017.07.29 Raków – Miedź Legnica

Po 17 latach wracamy na drugi szczebel rozgrywkowy. Na początek trafiła nam się legnicka Miedź. Obecnie między nami jest zupełnie inaczej niż to miało miejsce kilka lat temu, podczas ostatniego spotkania, stąd pewnym było że na trybunach atmosfera będzie przyjazna. Na całym stadionie ponad 3500 widzów z czego około 500 w młynie dopinguje Raków. Od czasu do czasu udaje się poderwać do dopingu cały stadion. Miedź w nieco ponad 100 głów, spóźniona, dociera na stadion w przerwie, by po 20 minutach zawinąć na powrotny pociąg. Podczas pobytu w sektorze gości zaznaczają swoją obecność dopingiem. Mimo iż mecz bez bramek, to jednak fajne emocje i po meczu dziękujemy drużynie za walkę na boisku.

Brak komentarzy »

2017.06.03 Polonia Warszawa – Raków

Na ten mecz początkowo ciśnienie było ogromne. Wcześniej wywalczony awans i zmiana w ostatniej chwili środka transportu nie wpłynęły jednak pozytywnie na ostateczną frekwencję. W sumie 221 osób w tym 12 Chemików wybrało się za Rakowem w podróż do stolicy głównie pociągiem. Pojedyncze osoby dotarły na własną rękę. Przesiadka w jedną stronę w Łodzi, w drugą w Zawierciu, ale trzeba przyznać że podróż nie była jakoś przesadnie uciążliwa. Na miejscu podstawione mamy autokary które wiozą nas z dworca na stadion. W jednym z nich płonie raca, ale na szczęście mimo nacisków mundurowych, obywa się bez konsekwencji. Na stadionie meldujemy się w komplecie oprócz zakazowiczów około 20 minuty spotkania. Od tego momentu rozpoczynamy doping. Nie był on tego dnia na nadzwyczajnym poziomie, ale trzeba przyznać że sektor na Polonii nie sprzyja. Niskie bardzo mocno rozciągnięte trybuny sprawiają że zdarzało się na bokach nie usłyszeć co intonuje środek młyna. Po meczu piłkarze rzucają koszulki i wspólnymi śpiewami kończymy sezon jako mistrz ligi. Polonii w młynie kilka setek z naszej perspektywy z bardzo dobrym dopingiem. Bluzgają trochę na swój zarząd i prezesa Engela, no cóż rozumiemy – spadek boli.

Brak komentarzy »

2017.05.21 Polonia Bytom – Raków

Jakiś czas temu przyszła do nas informacja, że na mecz w Bytomiu przyznano nam blisko 500 biletów. Pozytywne zaskoczenie nie trwało jednak długo. Wojewoda działając pod presją wiadomych służb zdecydował się na zamknięcie sektora gości i stało się jasne, że jedziemy albo na zakazie albo wcale. Ostatecznie zachęceni rozstawionym na stadionie telebimem pozostajemy w Częstochowie i szykujemy się do świętowania awansu. Jasnym było że za rok gramy na zapleczu ekstraklasy od wczoraj kiedy to punkty w Wejherowie stracił Radomiak. Na transmisji około 1000 osób, z których spora cześć postanowiła poczekać na powrót piłkarzy z Bytomia. Po ich powrocie wspólne świętowanie;) Było dużo alko, dużo piro, dużo śpiewów a i niejednemu zakręciła się w oku łezka.

Nareszcie! Wracamy!

Brak komentarzy »

2017.05.17 Raków – Stal Stalowa Wola

Przed meczem wydawało się, że korki od szampanów będą musiały wystrzelić właśnie dzisiaj. Niestety na boisku najsłabszy mecz Rakowa od dawna, i kolejny raz trzeba było odłożyć fetę. Na całym stadionie zebrało się sporo ludzi z czego blisko 500 dopingowało Raków w młynie. Wokalnie nie szło źle, nawet mimo nieprzychylnego wyniku. Do wspólnych śpiewów udaje się też niejednokrotnie pociągnąć cały stadion. W pierwszej połowie używamy również flag na kijach. Po meczu zachęta w stronę piłkarzy do ostrzejszej gry w sobotę przeciwko Polonii Bytom. Stalówki wraz z Ładziakiami i Polonią Przemyśl w sektorze około 90. Było ich więcej jednak kilkadziesiąt osób po starej znajomości nie wchodzi na stadion tylko korzysta z gościny w okolicznych knajpkach.

Brak komentarzy »

2017.05.13 Raków – Kotwica Kołobrzeg

Możliwość awansu już tego dnia i solidna mobilizacja sprawiły, że młyn w końcu wyglądał okazale. Około 450 osób wokalnie wspierało głośnym dopingiem Raków z za bramki. Dodatkowo za płotem zakazowicze odpalają race, a na prostej mała spontaniczna jednoosobowa oprawa również z użyciem pirotechniki :D Goście w solidnej grupce wraz z Pogonią w 57 osób, starają się dopingować, ale z naszej perspektywy są słabo słyszalni. Na boisku trochę zabrakło szczęścia i fetę trzeba odłożyć na późniejszy termin…

Brak komentarzy »

2017.04.15 Raków – Puszcza Niepołomice

W Wielką Sobotę na Limanowskiego zawitało około 2 tys ludzi. Około 150 osób utworzyło młyn i dopingowało Raków. Początkowo naszą uwagę skupiamy na miejscowym byłym pośle, który to postanowił dzień wcześniej w dość niewybredny sposób wyrazić się o naszych dążeniach do budowy stadionu jak i o samym prezesie Świerczewskim. Na początku meczu dało się zatem usłyszeć trochę bluzgów i płynące z ust spikera życzenia powrotu do zdrowia dla prowokatora. Do dopingu udaje się czasem podłączyć sektory spokojniejszych kibiców i wtedy na stadionie jest naprawdę głośno. Boiskowe wydarzenia sprawiają, że Święta, kibice Rakowa mają radosne. Oby tak dalej, aż do awansu. Z podkrakowskich Niepołomic kibiców nie stwierdzono.

Brak komentarzy »

Następny Mecz

Raków Częstochowa – Puszcza Niepołomice

VS

19. kolejka

data: 26-11-17,godz. 13:00

Wszyscy do młyna !

Ostatni Mecz

Miedź Legnica – Raków Częstochowa

1-1

18. kolejka