Kategoria: Kibicowskie życie

2017.11.26 Raków – Puszcza Niepołomice

Ostatni mecz w tym jakże udanym dla Rakowa piłkarsko roku, odbył się w niedzielę, a przeciwnikiem była Puszcze Niepołomice. Rywal kibicowsko żaden, zero w klatce gości nikogo nie zdziwiło. Na trybunach zjawiło się ponad 2200 widzów z czego koło 300 dopingowało Raków w młynie. My tego dnia z oprawą odnoszącą się do ostatnich relacji z miastem i uznania przez tych drugich że Raków nienależycie promuje Częstochowę. Trans “Wizytówka Częstochowy” oraz machajki i banderi składały się na całość prezentacji. W trakcie meczu dość niemrawie ale jednak do dopingu udaje czasem włączyć się pozostałe trybuny. Po kolejnym wygranym meczu rok kończymy na pudle zaplecza ekstraklasy, co trzeba odnotować po stronie sukcesów. Piątki przy płocie wymienione między kibicami i grajkami zakończyły tegoroczne zmagania ligowe.

Brak komentarzy »

2017.11.19 Miedź Legnica – Raków

Kolejny już “zakazowy” wyjazd. Tradycyjnie na taką eskapadę udajemy się furami. Droga w stronę Legnicy mija szybko i sprawne, w międzyczasie dołączają do nas Chemicy. Przed Legnicą przejmują nas miejscowi i prowadzą na parking pod stadionem. Wąsy gdzieś tam się pokazywały, ale nie byli upierdliwi. Wbiliśmy na stadion, 5 osób z różnych względów pozostaje po za obiektem. Łącznie w Legnicy jest Nas 130 (116 Raków i 14 Chemików – dzięki Panowie!). Miedzianka udostępnia nam sektor na tej samej trybunie gdzie mają młyn. Dopingują dość dobrze przez cały mecz, a w pierwszej połowie prezentują oprawę z piro w asyście machajek, do oprawy posłużyły też balony, transy, a brała w niej udział połowa stadionu, a nie tylko sam młyn, co daje fajny dla oka efekt. My na początku staliśmy dość cicho, ale kilka razy zaznaczyliśmy swoją obecność, podobnie w drugiej połowie, choć wokalnie już było bardziej rozmaicie. Miedź podrzuciła nam jeszcze kilka pizz, podziękowaliśmy za walkę grajkom i można było ruszać w drogę powrotną. Za Legnicą następuję atak zimy, niestety jedno auto ląduje w rowie, blokujemy jeden z pasów i ruszamy na pomoc poszkodowanym, na szczęście najbardziej ucierpiał samochód, który raczej już nie posłuży nikomu, a uczestnicy wypadku po ogarnięciu lawety itd. z niewielkimi obrażeniami, wsiadają do pozostałych aut i ruszyliśmy dalej. Warunki nie pozwalały na szybką i płynną jazdę w związku z tym w domach niektórzy meldują się koło godziny 2-ej. Z tego miejsca wielkie dzięki dla Miedzianki za pomoc i szamkę!.

Brak komentarzy »

2017.11.12 Pogoń Siedlce – Raków

Do Siedlec jedziemy na zakazie transportem kołowym. Droga mało uciążliwa, jednak na miejscu szans na wejście nie ma. Zza płotu też nic nie widać wobec czego po paru okrzykach i zaznaczeniu swojej obecności wracamy do Częstochowy. Powrót z ogonem przez całą drogę. Tego dnia w Siedlcach zjawiło się nas 48.

Brak komentarzy »

2017.11.04 Raków – Górnik Łęczna

Mecz z Górnikiem Łęczna zapowiadał się ciekawie. Górnicy pierwszy raz w swej historii wybrali się do Częstochowy. Dojechali spóźnieni, wraz z Chełmianką w sile 99 osób. Jak już weszli na sektor to całkiem nieźle dopingowali. Z naszej strony około 250 osób w młynie. Cieszy że zdecydowana większość wiedziała po co przyszła, toteż doping tego dnia nieustannie na bardzo dobrym poziomie. Od czasu do czasu za sprawą boiskowych wydarzeń do wspólnych śpiewów podrywają się też inne sektory. Na boisku inkasujemy 3 punkty i jesteśmy już w ścisłej czołówce, za co futbolistom dziękujemy po meczu.

Brak komentarzy »

2017.10.28 Olimpia Grudziądz – Raków

Mecz w Grudziądzu był pierwszym na jaki udaliśmy się po nałożeniu zakazu. O oficjalnym wyjeździe mowy więc być nie mogło. Do Grudziądza jedziemy furami praktycznie całą drogę bez zbędnego balastu. Na miejscu okazuje się że na obiekt jednak się nie dostaniemy, kilka okrzyków zaznaczających naszą obecność i udajemy się do jednego z pobliskich lokali. Po jakimś czasie wracamy do Częstochowy. Tego dnia jest nas 64. Powrót do domu już z wahadłem.

Brak komentarzy »

2017.10.21 Raków – GKS Tychy

Mecz z GKS Tychy na prośbę transmitującej spotkanie TV przełożony został na godzinę 12:30. Wiadomym było że w ten sposób pozbyliśmy się części widowni. Na trybunach tego dnia ponad 2 tys osób z czego około 200 tworzy młyn. Doping tego dnia całkiem fajny od czasu do czasu wspomagany przez resztę sektorów. Z naszej strony nie zabrakło wokalnych pozdrowień dla centrali, która ukarała nas 6 miesięcznym zakazem wyjazdowym. Pozdrowiliśmy również pewnego pismaka, którego poziom wypocin na nasz temat sięgnął już dna, a obecnie wierci odwiert ;) Na płocie również okazjonalne transy. Jeden skierowany w stronę siatkarskich sąsiadek co to zapałały ostatnio miłością do Ruchu. Mieli chwilę spokoju to puścili bąka, a ten smród długo się będzie za nimi ciągnął. Drugi trans zdecydowanie bardziej pozytywny. Niedługo ruszy kolejna edycja KOLORUJEMY, a my oczywiście tak jak od samego początku, w akcję wchodzimy! W sektorze gości 164 osoby z niezłym dopingiem przez całe spotkanie.

Brak komentarzy »

2917.10.18 Raków – Podbeskidzie Bielsko-Biała

Ten mecz miał wyglądać zupełnie inaczej. Goście zamówili początkowo 300 biletów. Dla przeciętnego widza Podbeskidzie to dość ciekawy piłkarski rywal. Więc w sobotnie popołudnie należało spodziewać się niezłej frekwencji. Niestety powołania do kadry sprawiły, że mecz ten przełożono i ostatecznie rozegrano w środę o 15. Pora fatalna, jednak na trybunach niecałe 2 tys ludzi. Gości z Bielska 49 osób, cały mecz próbują dopingować co jak na liczbę idzie im całkiem nieźle. Z naszej strony w młynie jakieś 120 osób z dopingiem bez większych przestojów ale też i bez zamuły, na odpowiednim, jak na liczbę, solidnym poziomie.

Brak komentarzy »

2017.10.13 Ruch Chorzów – Raków

Kolejka numer 13, mecz w piątek 13go, te zabobonne zestawienia tylko nadawały smaczku temu wydarzeniu jakim był bez wątpienia mecz Ruch Chorzów – Raków Częstochowa. Jakoś specjalnie nie trzeba było reklamować tego meczu, jak i mobilizować na ten wyjazd, ciśnienie w naszych szeregach było wielkie i tylko obowiązki (praca itd.) mogły zatrzymać tych których zabrakło w klatce gości. Zbiórka na dworcu, bo wyjazd pociągiem rejsowym. Już na godzinę przed odjazdem pociągu pod dworzec zjechało się tylu mundurowych jak by w Częstochowie miał odbyć się szczyt NATO :)
czytaj więcej

Brak komentarzy »

2017.09.27 Wigry Suwałki – Raków

Dobry wyjazd w złym terminie, tak w skrócie można opisać naszą eskapadę na północno-wschodni kraniec Polski. Do Suwałk ruszamy ze sporym zapasem czasowym w kolumnie aut i busów. Łącznie tego dnia daleki kierunek obrało 67 fanatyków. Od razu na zbiórce dołącza się do nas policja kryminalna, całą drogę jedziemy ze zmieniąjcym się niewielkim balastem, a nasza podróż przebiega w miarę sprawnie. Wszystko zmienia się przy przskroczniu tabliczki “podlaskie”. Od razu jesteśmy wyłapani przez policje, która kieruje nas w uliczkę, gdzie trzepią auta i spisują wszystkich uczestników wycieczki. Takim sposobem tracimy cały zapas czasowy i na mecz w Suwałkach docieramy równo z gwizdkiem. Na sektorze wywieszamy dwie flagi a nasz doping ograniczamy do kilku okrzyków i chwilowo większej aktywności wokalnej po golach dla Rakowa. Podróż powrotna bardzo sprawna, cisza i spokój. Szacunek dla wszystkich obecnych, którzy szukali sposobu a nie wymówki!

“Jesteśmy zawsze tam!”

Brak komentarzy »

2017.09.30 Stomil Olsztyn – Raków

Po trzech zwycięstwach z rzędu, kolejnym rywalem Czerwono – Niebieskich była drużyna Stomilu Olsztyn. Dla zawodników ciężki mecz a dla fanatyków daleki i atrakcyjny wyjazd.
W stronę “Krainy tysiąca jezior” wyruszyliśmy sobotnim porankiem, za transport tym razem posłużył nam pociąg. Od samego początku wloką się z nami smutni panowie. Pierwsza przesiadka – Łódź Widzew, jeszcze w trakcie podróży do jednego z wagonów wchodzi kanar w “obstawie” i usiłuje wmówić jednemu z nas że źle zamontowany fotel w pociągu to jego wina :) , fakt jeden z elementów krzesła, był nie co ruchomy ale to nie wina żadnego z Nas że w PKP pracują tacy monterzy ;) . Kanar podczas przesiadki chciał jeszcze sobie coś wyjaśniać, we wszystko wmieszali się mundurowi i przez moment zrobiło się nerwowo, ale zaraz puścili “fotelowego” i ruszyliśmy w komplecie w dalszą drogę. Kolejna przesiadka w Warszawie i później już bezpośrednio do Olsztyna. Pod dworcem mamy podstawione autokary i stamtąd ruszamy pod stadion. Mamy konkretny zapas czasowy, wobec czego część się posila, część idzie na pobliską stację. Po ogarnięciu biletów wbijamy na stadion i oczekujemy na mecz. Tego dnia w stolicy Warmii i Mazur meldujemy się w 178 osób w tym 21 Chemików – dzięki bracia!. Nie wszyscy jednak wchodzą na stadion, z różnych powodów. Na płocie debiutuje nowa fana – zacnych rozmiarów łączona czerwono – niebieska Raków & Chemik, tradycyjnie już w naszym przypadku od zewnętrznej części płotu, chociaż w obecnej sytuacji, powodów do obaw raczej nie było. Kibicowskie relacje między nami a kibolami Stomilu są w obecnej chwili pozytywne i raczej gościnnego przyjęcia się należało spodziewać, zamiast pozaboiskowych atrakcji. Mecz się rozpoczął, ruszyliśmy z dopingiem, a Raków do ataku na bramkę rywali i tak już po kwadransie gry prowadziliśmy dwoma golami. Piękna złota jesień jak i szybko strzelone gole motywują nas do jeszcze lepszego i głośniejszego dopingu. Stomil oczywiście wystawia młyn i mimo niekorzystnego rezultatu głośno zagrzewa do boju swoją drużynę, na płocie wieszają płótna swoich zgód – Polonia Bydgoszcz i Wisła Płock, w drugiej połowie praktycznie do końca meczu używają sporych rozmiarów machajek. Raków po przerwie strzela jeszcze jednego gola, tracąc tylko na moment kontrolę i bramkę z karnego. Ogólnie bardzo dobra postawa grajków i w czwartym meczu z rzędu zwycięstwo i zaaplikowanie rywalom trzech goli! Oby ta seria trwała jak najdłużej!. Po ostatnim gwizdku podziękowania grajkom i trzeba się spieszyć do autokarów, gdyż za kilkanaście minut ruszał pociąg powrotny w kierunku Świętego Miasta. Na dworcu przed odjazdem chłopaki ze Stomilu mają dla nas sporą ilość piwka i wody, tak aby przetrwać długą drogę powrotną – wielkie dzięki Panowie! Mundurowi nie co zgłupieli na dworcu i podczas wychodzenia z peronu po dary od Olsztynian nie za bardzo wiedzieli jak mają zareagować :) niektórych blokując przy wyjściu, jak się jorgnęli o co chodzi, pełen zapas już był w pociągu. Ruszyliśmy w drogę, szybko czas leciał i już czekaliśmy na ostatniej przesiadce tego dnia w Działdowie. Pod Jasną Górą jesteśmy koło 2 w nocy. Rozchodzimy się kilka razy oznajmiając śpiącemu już miastu kto wrócił i ma najlepszych kibiców w mieście. Wyjazd daleki i długi ale z rzędu tych wesołych i udanych. Dzięki Chemicy i do następnego!

Brak komentarzy »

2017.09.23 Raków – Bytovia Bytów

Kiepskie warunki pogodowe sprawiły że tego dnia przy Limanowskiego zasiadło tylko około 1500 widzów, z czego ponad setka w młynie starała się cały mecz dopingować Raków. Szło to zważywszy na okoliczności przyzwoicie. Gra piłkarzy na tyle sprzyjała , że od czasu do czasu również inne trybuny dopingowały, czasem nawet same ten doping inicjowały. Pierwsze trzy punkty zdobyte w tym sezonie u siebie cieszą, za co po meczu można było usłyszeć skierowane w stronę drużyny zasłużone dziękujemy! Z Bytowa 10 osób, od czasu do czasu dopingują.

Brak komentarzy »

2017.09.09 Raków – Stal Mielec

Po dwutygodniowej przerwie Raków znów zagrał u siebie. Tym razem przeciwnikiem była Stal Mielec. Goście zawitali w 85 osób, cały mecz jak na liczbę przyzwoicie dopingowali. Z naszej strony w młynie ponownie około 250-300 osób. Doping nie najgorszy. W końcówce włączają się pozostałe trybuny. Na płocie mamy trans z pozdrowieniami dla obitego w Danii kibica Lechii – Śledzia, wracaj do zdrowia i do kraju brachu! Podczas całego spotkania nie było wymiany uprzejmości między grupami, do czego przyzwyczaiły nas poprzednie nasze spotkania. Na boisku kolejna wtopa w ostatniej minucie meczu co sprawia, że podnoszenie na duchu piłkarzy po porażkach staje się coraz trudniejsze. Czas się w końcu przełamać!

Brak komentarzy »

2017.08.26 Raków – Zagłębie Sosnowiec

Mecz z Zagłębiem był ostatnim z cotygodniowego sierpniowego maratonu spotkań rozgrywanych u siebie. Znowu ponad 3 tys. frekwencja, jednak w młynie tym razem bez szału. Około 300 osób, cały mecz dopingowało Raków, a w momencie odrabiania strat na boisku wraz z całym stadionem co dawało naprawdę fajny poziom decybeli. W tym dniu oficjalnie zadebiutowało u nas nagłośnienie ;) Goście przyjechali pociągiem rejsowym + kilka osobówek w sile około 350 osób, z czego 302 wchodzi na stadion, mimo tego że oficjalnie mogli otrzymać tylko 200 biletów. Wpuszczenie kończy się w przerwie stąd w pierwszej połowie wokalnie uaktywnili się tylko raz przy okazji pozdrowień dla mundurowych. W drugiej już normalnie dopingowali. Na płocie po raz kolejny z ich strony trans skierowany do Prezydenta a tyczący się naszego stadionu. Na boisku ciekawie. Z 0:2 do przerwy Raków doprowadził w drugiej połowie do wyrównania za co po meczu zebrał zasłużone brawa.

Brak komentarzy »

2017.08.23 Odra Opole – Raków

Wyjazd do Opola przypadł nam tym razem w środku tygodnia. Jako środek transportu obraliśmy pociąg. Zbiórka była na dworcu Staradom, a odjazd mieliśmy zaplanowany na godzinę 14:05. Oczywiście ruszamy do Opola w sporej asyście białych kasków. Na szczęście nie robili problemów w pociągu, zajęliśmy kilka wagonów, podróżując między zwykłymi pasażerami.

Na dworcu Opole Główne jesteśmy o godzinie 15:20. Na miejscu czekają na nas dwa podstawione autobusy, które miały nas podwieźć pod stadion. Jesteśmy na tyle wcześnie, że policja postanowiła wieźć nas na około miasta, co trwało 40 minut zanim zameldowaliśmy się pod sektorem gości. Wejście na stadion przebiegło w szybkim tempie i chwile przed pierwszym gwizdkiem zasiadamy na sektorze. Kilka osób zostaje przed obiektem czekając na braci z Kędzierzyna, którzy pod stadionem zjawiają się tuż przed rozpoczęciem meczu. Razem jest nas 171 osób. Wieszamy kilka flag plus jedna Chemików. W ok 15-20 minucie meczu na sektorze obok nas pojawiają się fani Odry i Polonii, zrobiło się gorąco jednak do niczego konkretnego nie dochodzi, oprócz kilkunastominutowej wymiany “uprzejmych przyśpiewek. Tak upłynęła pierwsza połowa meczu, która kończy się remisem 0:0. Druga połowa meczu bez rewelacji, nasze akcje mało składne, brak wykończenia i pod koniec meczu po błędzie naszego obrońcy tracimy gola. Niestety do końca meczu wynik nie uległ zmianie i w ponurych nastrojach i trzeciej porażce z rzędu opuszczamy stadion. Pakujemy się w autobusy i na dworzec główny. Na dworcu mały incydent, mama z dzieckiem chciała odbić od naszego kordonu zakupić wodę ale pies wycelował w nie swój karabin, no brawo. W Częstochowie na głównym jesteśmy po lekko ponad godzinnej podróży.

Brak komentarzy »

2017.08.19 Raków – GKS Katowice

Mecz z GKS Katowice, śmiało można było uznać za kibicowski hit. Ostatni raz z Gieksą graliśmy 10 lat temu. Mało oklepany, ciekawy rywal sprawił że akcja promocyjna nakręcała się sama i co chwila różne dzielnice wywieszały transy. WnR, ALP i SGB pokusiły się nawet o filmową zapowiedź. Frekwencje ostatecznie popsuła jednak mocno deszczowa pogoda, choć trzeba przyznać że i tak nie było źle. Na całym stadionie ponad 3 tys ludzi a w młynie ponad 500 osób to wynik bardzo w porządku. Gieksa wykorzystała całą powiększoną o dodatkowe bilety pule. Zameldowali się w blisko 300 osób z czego 240 oglądało mecz z sektora gości. Doping z obu stron na wysokim poziomie. W pierwszej połowie pojawia się u nas w asyście rac oprawa, której głównymi elementami były odpowiednie treścią “banderi” oraz trans na płot i wynurzający się znad ogrodzenia rzymianin znany z flagi Ave Racovia. Na płocie dodatkowo 2 transy odnoszące się do skansenu przy Limanowskiego, treść jednego z nich pojawiła się też na kilkunastu stadionach w całej Polsce za co dziękujemy ekipom które je przygotowały! Jest też trans z apelem o przebudzenie z letargu w jakim zdaje się tkwić Europa w sprawie tzw. “uchodźców”. Czasem do dopingu włącza się cały stadion. Wydarzenia pozastadionowe sprawiają, że ostatnie kilkanaście minut to bluzganie. Z niezłych wcześniej kontaktów chyba nie wiele po tym meczu zostanie… Na boisku tym razem padaka i zasłużona porażka. Mimo to dziękujemy za walkę. Nie czas na rozpaczanie po jednej wpadce, przed nami Odra i Zagłębie.

Brak komentarzy »

2017.08.06 Puszcza Niepołomice – Raków

Niedzielny wyjazd do Niepołomic okazał się najliczniejszym w dotychczasowej historii naszych spotkań z Puszczą. Jedziemy autokarami plus pojedyncze fury. Ostatecznie jest na 104 w tym zakazowicze. Meldujemy się w podkrakowskiej miejscowości jakieś pół godziny przed meczem. Sprawne wejście i od pierwszego gwizdka ruszamy z niezłym dopingiem. Oczywiście z przestojami, jednak poziom decybeli utrzymywany był na dobrym poziomie do końca meczu. Na płocie z naszej strony 11 płócien, w tym debiutująca wyjazdówka Sektora Promila. Mecz w pierwszej połowie szalony, pada bramka za bramką i do przerwy prowadzimy 3:2. W drugiej było już spokojniej i ku naszej radości ostatecznie wywozimy z Niepołomic trzy punkty. Gospodarze bez dopingu, na płocie wisi tylko flaga “Młode Żubry”. Powrót bardzo sprawny. Pierwszy po 17 latach wyjazd na zapleczu ekstraklasy zaliczony ;)

Brak komentarzy »

2017.07.15 Wisła Puławy – Raków

Rozpoczęcie sezonu w naszym wykonaniu nie wypadło zbyt okazale. W Pucharze Polski los skojarzył nas z Wisłą Puławy, więc mobilizacji w postaci ciekawego rywala tym razem zabrakło. Autokarem w 39 osób w Puławach meldujemy się dopiero pod koniec pierwszej połowy. Z naszej strony doping rwany, po stronie zaś gospodarzy całkowity jego brak. Na płocie wieszamy 3 wyjazdowe flagi. Wydawało się że przyjdzie nam się emocjonować dogrywką jednak w samej końcówce tracimy gola i żegnamy się z pucharem… Powrót spokojny, jedynie pod Częstochową, mundurowi próbują nas wieźć okrężną drogą. Ostatecznie jednak stawiamy na swoim i szybko wracamy do Świętego Miasta.

Brak komentarzy »

Raków On Tour

Ponad 8 tys kilometrów do przejechania mają Ci, którzy będą chcieli obejrzeć wszystkie ligowe mecze wyjazdowe Rakowa. Kilka wyjazdów to starzy dobrzy znajomi, jest też kilka perełek, jak Suwałki (szkoda że Stomil gra w Ostródzie). Aż 9 wyjazdów + mecze pucharowe przyjdzie nam odbyć na jesieni, a rundę zakończymy wypadem do Legnicy. Oby tylko nie zamykano stadionów i sektorów to na pewno będzie co wspominać. Ruszamy się! Raków on tour!
czytaj więcej

Brak komentarzy »

WSPÓLNIE TWORZYMY KLIMAT

Od meczu z Rozwojem zaczynamy akcję WSPÓLNIE TWORZYMY KLIMAT,  która będzie polegała na wypełnieniu barwami naszego stadionu. Tak więc wszyscy bez wyjątku przychodzimy w gadżetach klubowych. Pamiętajmy o szalikach. Tylko wspólnie możemy stworzyć dobry, meczowy klimat na trybunach .

PRZEKAZYWAĆ !

Brak komentarzy »

Ostatnia eskapada tego roku. Brzesko!

Meczem w Brzesku rozpoczynamy rundę rewanżową ligowych zmagań. W 1 kolejce w Częstochowie padł remis 1-1 po bramkach Maliny i Jurija Hłuszko. Ukrainiec jest wyróżniającą się postacią swojego zespołu, jednak w ostatniej kolejce przydarzyła mu się wpadka. W niegroźnej sytuacji dość ostro sfaulował rywala i musiał opuścić boisko po czerwonej kartce jeszcze w 1 połowie spotkania. Okocimski mimo to, jednak dowiózł 1-0 ze Stalówką. Nasza passa po hokejowym zwycięstwie w Kołobrzegu trwa i niech tak zostanie jak najdłużej. Jest to ostatni nasz wyjazd w tym roku, z piłkarskim szlakiem przyjdzie pożegnać się nam, aż do marca. Tym bardziej nie powinno nikogo zabraknąć. Jedziemy, za Raków!

Brak komentarzy »

Ostatni Mecz

Raków Częstochowa – Puszcza Niepołomice

3-1

19. kolejka